Wilgotność powietrza w domu bywa jedyną liczbą, na którą patrzymy - i najczęściej jest to liczba, która sama z siebie niczego nie rozstrzyga. Te same 65 % w jednym mieszkaniu nie robi nic złego, a w drugim po dwóch miesiącach kończy się czarnym nalotem w narożniku. Różnicy nie widać na higrometrze, bo nie siedzi ona w powietrzu, tylko na ścianie. Poniżej jest to, co decyduje naprawdę: gdzie przebiega granica, skąd bierze się para wodna, co z tego wynika dla zdrowia i w jakiej kolejności obniża się wilgotność, żeby to miało sens.
Kiedy wilgotność powietrza jest za wysoka
Dla mieszkań nie ma przepisu, który podawałby dopuszczalną wilgotność powietrza. Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych (tekst jednolity Dz.U. 2022 poz. 1225) posługuje się wartością 50 % wilgotności względnej, ale nie jako wymaganiem wobec lokatora - to założenie obliczeniowe dla projektanta, który sprawdza przegrodę pod kątem ryzyka kondensacji. Wartość 40-60 %, powtarzana w poradnikach jako norma, jest zakresem komfortu, a nie granicą prawną. Dla stanowisk pracy zakres bywa ujęty w przepisach osobno - to temat wpisu o wilgotności powietrza w biurze.
Praktyczny wniosek jest taki: samo przekroczenie 60 % nie jest awarią, a utrzymanie 55 % nie jest gwarancją, że nic się nie stanie. Wilgotność powietrza staje się problemem dopiero wtedy, gdy spotka się z dostatecznie zimną powierzchnią. Dlatego ocenę zaczyna się od pytania, ile stopni ma najzimniejsze miejsce w pomieszczeniu, a nie od tego, co pokazuje miernik postawiony na stole.
Granica nie leży w powietrzu tylko na ścianie
Norma PN-EN ISO 13788, którą projektanci stosują do oceny cieplno-wilgotnościowej przegród, przyjmuje, że aby uniknąć rozwoju pleśni, wilgotność względna przy powierzchni wewnętrznej nie powinna przekraczać 0,8, czyli 80 %. Część gatunków grzybów pleśniowych radzi sobie już przy niższych wartościach, rzędu 65 %. To jest właściwa granica - i jest ona mierzona przy ścianie, nie na środku pokoju.
Powietrze przy chłodnej powierzchni ma tę samą ilość pary wodnej co reszta pomieszczenia, ale niższą temperaturę, więc jego wilgotność względna jest wyższa. Poniższa tabela pokazuje, co to znaczy dla powietrza o temperaturze 20 °C. Druga kolumna to punkt rosy, czyli temperatura, przy której zaczyna się skraplanie. Trzecia to temperatura powierzchni, przy której wilgotność tuż przy niej sięga 80 %, czyli progu z normy. Wartości wyliczono z przybliżenia Magnusa.
| Wilgotność w pomieszczeniu przy 20 °C | Punkt rosy | Temperatura powierzchni przy której osiągane jest 80 % |
| 40 % | 6,0 °C | 9,3 °C |
| 50 % | 9,3 °C | 12,6 °C |
| 55 % | 10,7 °C | 14,1 °C |
| 60 % | 12,0 °C | 15,4 °C |
| 65 % | 13,2 °C | 16,7 °C |
| 70 % | 14,4 °C | 17,9 °C |
| 75 % | 15,4 °C | 19,0 °C |
| 80 % | 16,4 °C | 20,0 °C |
Ostatnia kolumna jest tu najważniejsza. Przy 50 % w pokoju ściana musiałaby mieć niecałe 13 °C, żeby zrobiło się ryzykownie - w ogrzewanym mieszkaniu to praktycznie niemożliwe. Przy 70 % wystarczy powierzchnia o 2 stopnie chłodniejsza od powietrza, a tyle ma zwykły narożnik zewnętrzny, ościeże okna albo ściana za szafą. To dlatego pleśń pojawia się punktowo, a nie równomiernie na całym pokoju.
Projektant opisuje to samo współczynnikiem temperaturowym fRsi, który mówi, jak ciepła zostaje powierzchnia przegrody przy danej różnicy temperatur. Warunki techniczne dopuszczają przyjmowanie wymaganej wartości równej 0,72 przy założeniu średniej miesięcznej wilgotności wewnętrznej 50 %. Mostek termiczny o gorszym fRsi to miejsce, w którym problem wystąpi pierwszy - i jedyne, które trzeba zmierzyć.
Skąd bierze się para wodna w mieszkaniu
Wilgotność nie przychodzi z zewnątrz - w sezonie grzewczym jest odwrotnie, o czym niżej. Para wodna powstaje w środku i jest jej zaskakująco dużo. Sam człowiek oddaje do otoczenia około 0,5 litra wody przez skórę i ponad litr przez oddychanie w ciągu doby. Poniższe wartości chwilowe podaje Stowarzyszenie Polska Wentylacja.
| Źródło | Ile pary wodnej |
| Człowiek podczas snu lub odpoczynku | 50 g/h |
| Człowiek przy lekkiej pracy | 90 g/h |
| Człowiek przy ciężkiej pracy | 150 g/h |
| Kąpiel w wannie | 1000-1100 g/h |
| Kąpiel pod prysznicem | 1500-1700 g/h |
| Gotowanie jednego posiłku | 1000-2000 g/h |
| Suszenie jednego wsadu prania | 2000 g/h |
Czteroosobowa rodzina wprowadza do mieszkania kilkanaście litrów wody na dobę. Ta woda musi mieć którędy wyjść, a jedyną drogą jest wentylacja. Norma PN-83/B-03430 podaje, ile powietrza trzeba usuwać z poszczególnych pomieszczeń: 70 m³/h z kuchni z oknem i kuchenką gazową, 30 m³/h z kuchni z kuchenką elektryczną w mieszkaniu do trzech osób i 50 m³/h powyżej trzech osób, 50 m³/h z łazienki, 30 m³/h z oddzielnego ustępu, 15 m³/h z pomieszczenia bezokiennego i 30 m³/h z pokoju oddzielonego od kuchni i łazienki więcej niż dwojgiem drzwi.
Gdy wentylacja grawitacyjna nie wyrabia - a po wymianie okien na szczelne przestaje wyrabiać niemal zawsze - para wodna zostaje w środku i osiada tam, gdzie jest najzimniej. To nie jest wada muru, tylko bilans, który się nie domyka.
70 procent wilgotności w domu - co to znaczy w praktyce
To najczęściej wpisywana w wyszukiwarkę wartość i warto ją rozłożyć na czynniki. Przy 20 °C i 70 % punkt rosy wynosi 14,4 °C. Woda zacznie się skraplać dopiero na powierzchni chłodniejszej niż 14,4 °C - i takich w ogrzewanym mieszkaniu zwykle nie ma, poza szybą i ramą okna. Ale próg pleśniowy leży wyżej: powierzchnia o temperaturze 17,9 °C ma już przy sobie 80 % wilgotności. Narożnik przy ścianie zewnętrznej albo ościeże okna przy 20 °C w pokoju mają właśnie tyle albo mniej.
Stąd odpowiedź: 70 % utrzymujące się przez tygodnie to wartość, przy której trzeba działać - nie dlatego, że powietrze o takiej wilgotności komuś szkodzi samo w sobie, ale dlatego, że przy tej wartości najzimniejsze miejsca mieszkania pracują dokładnie na granicy rozwoju pleśni. Jednorazowy skok do 70 % po kąpieli albo po ugotowaniu obiadu jest normalny i sam opada w ciągu kilkudziesięciu minut przy sprawnej wentylacji. Rozróżnienie między skokiem a stanem trwałym daje dopiero rejestracja w czasie, nie pojedynczy odczyt.
Jeżeli wilgoć już wystąpiła i chodzi o ocenę zawilgocenia samego muru, a nie powietrza, to jest osobny pomiar, osobne progi i osobne przyrządy - opisuje je wpis o sprawdzaniu wilgotności ścian.
Wilgotność na zewnątrz a wilgotność w środku
Jesienna prognoza pokazuje 90 % wilgotności i pojawia się odruch, żeby nie otwierać okien. To odruch mylny, bo wilgotność względna opisuje, jak blisko nasycenia jest powietrze w danej temperaturze, a nie ile wody w sobie ma. Chłodne powietrze mieści jej niewiele, więc po wpuszczeniu do ogrzewanego pomieszczenia i podgrzaniu do 20 °C staje się powietrzem suchym. Poniższa tabela pokazuje, jaka wilgotność względna zostaje z powietrza zewnętrznego po ogrzaniu do 20 °C, bez dodawania ani odejmowania wody.
| Powietrze na zewnątrz | Wilgotność po ogrzaniu do 20 °C |
| -5 °C i 90 % | 16 % |
| 0 °C i 90 % | 24 % |
| 5 °C i 90 % | 34 % |
| 10 °C i 85 % | 45 % |
| 15 °C i 80 % | 58 % |
| 20 °C i 75 % | 75 % |
| 25 °C i 70 % | 95 % |
W sezonie grzewczym wietrzenie zawsze osusza i nie ma znaczenia, co pokazuje prognoza. Odwrotnie robi się latem: ciepłe i wilgotne powietrze wpuszczone do chłodnego pomieszczenia, na przykład do piwnicy albo do nieogrzewanego pokoju od północy, podnosi w nim wilgotność zamiast ją obniżać i potrafi skroplić wodę na chłodnych ścianach. Piwnicę wietrzy się więc nocą i wczesnym rankiem, gdy powietrze na zewnątrz jest najchłodniejsze, a nie w południe.
Wysoka wilgotność a zdrowie - co wiadomo a czego nie
Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące wilgoci i pleśni w pomieszczeniach są w tej sprawie ostrożne i warto powtórzyć je dokładnie tak, jak brzmią. WHO stwierdza, że osoby przebywające w zawilgoconych budynkach mają podwyższone ryzyko objawów ze strony układu oddechowego, infekcji dróg oddechowych i zaostrzeń astmy, a część danych wskazuje na wyższe ryzyko alergicznego nieżytu nosa i astmy. Jednocześnie wytyczne mówią wprost, że związku między wilgocią, ekspozycją na drobnoustroje i skutkami zdrowotnymi nie da się ująć ilościowo, więc nie można podać żadnej progowej wartości zanieczyszczenia mikrobiologicznego opartej na zdrowiu.
Zalecenie WHO jest za to jednoznaczne: należy unikać utrzymującej się wilgoci i rozwoju drobnoustrojów na powierzchniach wewnętrznych i w konstrukcji budynku. Innymi słowy przedmiotem działania jest wilgoć i pleśń, a nie sama liczba na higrometrze.
Jest jeden mechanizm, który daje się opisać liczbami. Roztocza kurzu domowego pobierają wodę wprost z powietrza i potrafią to robić dopiero powyżej 65-70 % wilgotności względnej. Przy wilgotności 50 % i niższej aktywne osobniki nie przeżywają dłużej niż 6-11 dni. To przekłada się na konkretny cel dla mieszkania z alergikiem: utrzymanie wilgotności trwale poniżej 50 % ogranicza populację roztoczy, a utrzymanie jej powyżej 65 % jej sprzyja.
Jak obniżyć wilgotność powietrza - w tej kolejności
Kolejność ma znaczenie, bo najczęściej kupowane rozwiązanie jest ostatnie na liście.
- Znajdź źródło. Zajrzyj do tabeli źródeł wyżej i sprawdź, co u ciebie dokłada najwięcej: suszenie prania w pokoju, gotowanie bez okapu, prysznic przy zamkniętych drzwiach łazienki. Wyeliminowanie jednego takiego źródła zmienia bilans bardziej niż jakikolwiek sprzęt.
- Sprawdź wentylację. Kratka, która nie ciągnie, unieważnia wszystkie pozostałe kroki. Wartości wymagane normą stoją wyżej; przy szczelnych oknach wentylacja grawitacyjna potrzebuje nawiewników, inaczej nie ma czym ciągnąć.
- Wietrz krótko i intensywnie. Zimą kilka minut przy szeroko otwartym oknie wymienia powietrze bez wychłodzenia ścian. Uchylony lufcik przez godzinę robi odwrotnie: wymienia mało powietrza, a wychładza ościeże, czyli dokładnie to miejsce, które jest najbardziej narażone.
- Ogrzej zimne powierzchnie. Odsunięcie szafy od ściany zewnętrznej o kilka centymetrów, odsłonięcie grzejnika i niewyłączanie ogrzewania w mało używanym pokoju podnoszą temperaturę powierzchni, czyli działają dokładnie na tę wartość, o którą chodzi.
- Osuszacz na końcu. Osuszacz obniża liczbę w powietrzu i bywa potrzebny po zalaniu albo w piwnicy, ale nie podnosi temperatury ściany i nie naprawia wentylacji. Jeśli jest jedynym działaniem, problem wraca po jego wyłączeniu.
Jeżeli zawilgocenie dotyczy świeżego jastrychu albo betonu, to nie jest przypadek dla osuszacza powietrza, tylko dla pomiaru w materiale - progi i metody opisują wpisy o wilgotności jastrychu pod podłogę i o czasie schnięcia betonu.
Czym zmierzyć wilgotność powietrza żeby wynik coś znaczył
Z tego, co wyżej, wychodzą trzy wymagania wobec pomiaru. Po pierwsze przyrząd ma stać w najzimniejszym miejscu pomieszczenia, a nie na środku pokoju przy grzejniku. Po drugie potrzebny jest przebieg w czasie, przynajmniej dobowy, bo pojedynczy odczyt nie odróżnia skoku po kąpieli od stanu trwałego. Po trzecie, jeśli chodzi o ryzyko pleśni, samo powietrze nie wystarczy i trzeba znać temperaturę powierzchni - stąd przyrządy łączące pomiar klimatu z pomiarem temperatury ściany.
O tym, na jakiej zasadzie działają czujniki wilgotności i czym różnią się dostępne przyrządy, piszemy w osobnych wpisach: czym mierzymy wilgotność powietrza oraz czym jest i jak działa higrometr.
- Gann BL Compact TF-IR 2 - mierzy wilgotność i temperaturę powietrza, a pirometrem temperaturę powierzchni, i sam sygnalizuje ryzyko kondensacji. To jedyny przyrząd z tej listy, który odpowiada na pytanie z tabeli w drugiej sekcji bez liczenia czegokolwiek.
- Gann BL Compact TF 3 - kieszonkowy termohigrometr z wymienną sondą klimatyczną, gdy wystarczy szybka kontrola powietrza w kilku pomieszczeniach.
- Schaller humimeter RH1 - przenośny termohigrometr podający także wilgotność bezwzględną, czyli tę wartość, która nie zmienia się przy ogrzaniu powietrza i pozwala porównać dwa pomieszczenia uczciwie.
- UbiBot WS1 i UbiBot WS1 Pro - rejestratory z WiFi, które zapisują przebieg wilgotności i temperatury i wysyłają powiadomienie po przekroczeniu progu. To odpowiedź na wymaganie przebiegu w czasie.
- Termohigrometry i rejestratory - pełna kategoria, gdy powyższe modele nie pasują do zadania; przy ocenie zawilgocenia murów przyda się raczej kategoria wilgotnościomierzy do inspekcji budowlanych.
Pomiar wilgotności powietrza w pomieszczeniach technicznych rządzi się nieco innymi prawami niż w mieszkaniu - przykład z serwerowni opisuje wpis o temperaturze i wilgotności w serwerowni, a pomiar wilgotności powietrza w równowadze z materiałem budowlanym wpis o metodzie otworu wiertniczego.